Przestroga retro

carview.php?tsp=

Images support the reader’s imagination.


Dziś taki mój tekst, wymyślony na prędko
Dydaktyczny, lecz w stylu retro.
I współczesna dygresyjka w bonusie,
na blogu i nie w załączonej grafice wiersza.

Tomasz Kucina

Przestroga retro

co widzimy to widzimy
jedni arras drudzy kilimy
malujemy świat z iluzji
kolor z różnych palet wróży
czy od księcia blaskiem smaga
od pariasa od żebraka
ckliwiej w malowniczej baśni
słońce wstało bardzo wcześnie
smaga barwą na tle ganku
bez iluzji bez dystansu
ktoś się zbliża młody paź
białogłowa kłania w pas
onieśmiela chłopiec dziewczę
które nie widziało jeszcze
takiej w sobie woli wrażeń
serce leci chmarą ważek
promyk słońca muska polik
tyle pąsu ile woli
chmurka! z cienia nań Aniołek
dziewczę woła: daj mi wolę!
obłok w bieli dziewczę zwodzi
lecz Aniołek palcem grozi:
oj! dziewczyno! oj uważaj!
kruchty bliżej niż ołtarza!
a ten chłopiec co się zbliża
w pelerynie blada mina
ziąb i mgła grunt barwy gubi
biały kieł księcia Drakuli
już kolory uciekają
ganek przyprószony parą
dziewczę piętę zawróciło
i do izby czmycha ino
przyklęknęło do paciorka
chwali wielbi szept Aniołka
z tego morał taki uznaj:
każda barwa bywa próżna

Bonus:

Życie w kolorze, poezja!

Nie martwcie, widzę i rozróżniam precyzyjnie kolory. Choć blog jest monochromatyczny. Pośrednio, próbuje je zrozumieć, by lepiej zaimplementować w wierszach

Świat to matematyka. Najprościej mówiąc np. kamera działa podobnie i zachowawczo jak ludzkie oko. W uproszczeniu są tylko trzy kolory w w domenie naszego uniwersum, składowa: RGB, tj.: R-czerwony, G-zielony, B-niebieski. (dosł. Red-Green-Blue), oraz luminacja, czytaj: jasność (większa/mniejsza). Co prawda: RGB to uproszczenie a nie absolutna prawda o kolorach. Możemy jednak tak uznać.

Sam nie wiem jak przykładowy obraz, uwikłany w kolory, przytulić intelektem. Skutecznie przybliżyć, używając metafor, ciekawego kontekstu,  ” na biegu” „ulirycznić”?

Moglibyśmy popróbować. Sztuka to wolność, można kombinować. Lecz wolę pojąć zasadę „żywota” barw. 

Czym są?… te powaby wrażliwej organoleptyki.

Otóż, mamy trzy niezależne światy kolorów? „Żyją” w swoim alternatywnym wymiarze: (R,G,B). Istnieją, może „bytują„, nałożone na siebie, jak filtry na czyjś fejs... Subtelne glow, dzięki temu przypadkowa twarz wygląda świeżo, ponętnie, niemal jak z Photoshopa. Hehe he, szczytowa intensyfikacja wyobrażeń, za grubo.

Rejestr rzeczywisty barw. Jak go zdefiniować?

Zbiżmy się plastycznej do wiedzy naukowej. Lekkim, zwiewnym, niuansowym okiem, zerknijmy poza horyzont, (byle nie horyzont zdarzeń) jak w czarnej dziurze, och! stamtąd nie ma powrotu żadne światło.

Uznajmy (z przymrużeniem ludzkiego oka), że mamy tylko trzy kredki, ewentualnie farby. Malujemy tymi farbami co chcemy, mieszamy je, i tak właściwie powstają wszystkie kolory wszechświata. 

Co na to fotometria i optyka barw? (Pamiętaj, mieszamy farby na palecie jak malarz, przy okazji metaforami troszkę zaklinamy rzeczywistość). A gdy za nudno, to w prologu macie retro wiersz. LOL.

Idźmy dalej:

Mieszanie kolorów, ich odbiór. Nasza percepcja może być subtraktywna.

Wtedy farby pochłaniają część światła.

Im więcej farb zmieszamy, tym mniej światła wraca do oka, dlatego kolor ciemnieje.

Jest też mieszanie samego światła, tzn. addytywne.

Wtedy światło dodaje się do siebie.

Im więcej samego światła zmieszamy, tym jaśniejszy i bardziej kolorowy efekt osiągniemy.

Przypuśćmy:

Farby: czerwony + zielony = brąz,

światło full: czerwony + zielony = żółty, ale jasny. Itd.

Kolor to mózgowa interpretacja widma .

Kolor nie jest tylko właściwościwością barwy czy światła. Kolor to w priorytecie interpretacja mózgu na podstawie proporcji z trzech sygnałów. Podkreślam: sygnałów.

Dlatego: np. dodawanie światła to dodawanie sygnałów, wówczas otrzymujemy jaśniejsze kolory… a np. mieszanie farb i odejmowanie światła, dostarcza ciemniejsze kolory.

Kolor jest interpretacją mózgu na podstawie proporcji z trzech sygnałów.

Dlaczego dodawanie światła daje nowe kolory?

Czopki w oku, i algorytm mózgu, reagują na różne długości fal. Mózg nie widzi „światła”, tylko proporcje w pobudzeniach tych trzech receptorów: L (czerwony), M (zielony),S (niebieski). LMS. W kamerze i w oku (możemy z dużym marginesem przyjąć tu constans). Przekładają się pośrednio na RGB. To miks, najogólniej, opisany wzorem. (nie będziemy tak głęboko w ten sens wzoru wnikać).

I oto mamy czystą matematykę. Kamera. W kamerze zamontowany jest filtr Bayera. Mamy praktykę pixela. Każdy pixel widzi tylko swój kolor, albo R albo G albo B… (czerwień, zieleń, niebieski). Właśnie dlatego, że każdy widzi tylko „u siebie” w… R, G lub B, kamera musi matematycznie odtworzyć brakujące dwie składowe ( dwie alternatywne barwy rozumnych pixeli). Improwizuje. To, tzw. interpolacja widma. I tutaj konieczny jest algorytm. Dopiero algorytm analizuje sąsiednie piksele i stara się starannie wyliczyć brakujące wartości, dla pozostałych. Po rekonstrukcji powstaje calościowy obraz RGB. … i to z założeń prawdopodobnych, chociaż ścisłych, matematycznych i wytyczonych na podstawie obserwacji otoczenia każdego pixela oddziałującego w swojej barwie. Zawile tlumaczę, prawda jest intuicyjna.

Matematyka przypuszcza i realizuje praktyczne działania. Po prostu galaktyka!…, precyzja z założeń i powstaje nominalny obraz.

Wszystkie kamery, również nasze oczy, widzą tak samo. Czy dokładnie i identycznie?… trudno „rozkminić„? Może minimalnie go różnicują? Zatem jakże skomplikowaną i precyzyjną naturą jest człowiek?

I co?… nie ma tu interwencji Boga? Przynajmniej wstępnej? Super inteligentny Byt wszystko zaprojektował… to nie przypadek i nie formalny wybryk natury. Wykwintna łaska, dzieło!

Oko, obraz,… a gdzie inne precyzyjne mechanizmy sterujące wszechświatem? Nad tym się ludzie już nie zastanawiają, o Boże, zbyt skomplikowane!

Bóg istnieje. Był, jest, będzie!!!!

Uruchomił  skutecznie matematykę wszechświata. 

Wszechświat nie byłby tak precyzyjny, bez Boga, lub nie byłoby go wcale, to multiwersum powtórkowe, choć losowość jest zjawiskiem globalnym w wymiarze (nawet trudno przejść z pokoju do pokoju tą samą do milimetra drogą, w czasie, z prędkością, zawsze wychodzi inaczej, w położeniu i czasie.)… doświadczamy idealizmu natury: człowieka, kosmosu. POKORA!

Pewnie w mojej „analizie” jest szereg nieprecyzyjnych założeń, nadinterpretacji, misz-maszu pojęć…, jednak poniekąd, to raczej spójne, bliskie sensu, ba!… uroczo poetyckie.

Już trochę rozumiem prawo barwy, w szarym i ponurym monochromie mojego miejsca i przestrzeni .

autor: Tomasz Kucina

 

Odnowa

carview.php?tsp=

 

Images support the reader’s imagination.


Tomasz Kucina

Odnowa

w czym by się zmieścić
pod czym schować
by doznać dreszczy
przez afirmację do imentu
gdzie emigrować
w kropli twórczego atramentu
dosycić wenę
na słowo padać lotnym cieniem
wirować formą
przez fornir wgryźć się w maskę volto
do białej kości z nią się zżyć
poczuć jak wolność
przez szkliwo rani
umoszczyć skórą z porcelany

własne szlachetne serce skryć
mową pokorną szeptaną
wmodlić się w obrzęd wierszem
doznać zdziwienia
w pomniku twarzy piersi ramion
stanąć popiersiem
w misterium oczyszczenia
uwierzyć w siebie
bo w czarnym lustrze obsydianu
boleści hormon
pomiędzy sacrum a profanum
w Raju pokornym i bez ego
wsiąknąć w materię wiedzą
miłości doznać od bliźniego