septe zajrzało do septe i odkryło, że od ostatniej wizyty minął już niemal rok a septe nawet nie wie, jakim cudem znowu jest następny kwiecień
septe ze smutkiem patrzy na ‚IV Pospolita – skończona’, septe myślało, że już nigdy więcej nie będzie miało powodu dodawać do niego nowych wpisów… tak, był rok 2007 i septe dałoby sobie głowę uciąć, że już nikt nigdy w Polsce nie da się nabrać na pisowskie kłamstwa, a jednak, a jednak… w 2005-2007 septe było pełne bojowego nastroju, aktywnie zwalczało koszmar nie-do-przebicia [jak się wtedy wydawało] i było naprawdę szczęśliwe po wyborach w 2007, a dziś… jest inaczej i nie chodzi tylko o skalę pisowskiej destrukcji [jakże niewyobrażalnej w 2007], chodzi też o septe, które w 2015 było gotowe stawać w obronie, walczyć, protestować, pisać ulotki i gorące słowa, a dzisiaj czuje się kompletnie przytłoczone poczuciem własnej bezsilności; i co z tego, że septe chodzi na wszystkie manifestacje, skoro robi to bez przekonania, bez wiary w ich skuteczność? ale jeszcze septe siebie nie pyta, to po co na nie chodzi?
a poza tym septe mnóstwo czyta, ogląda i słucha – dobrze, że tak wiele ciekawego dzieje się tu i tam, ne?