Wzięłam się za sprzątanie. […] Zgarniałam odkurzaczem grube na kilka centymetrów warstwy kurzu spod mebli. W którymś momencie rura zatkała się czymś, co leżało w kącie pod szafką.
Tło.
Gdziekolwiek by się nie znalazła, jakkolwiek szybko by nie szła, jak pędziła, zawsze dopadało ją jej czarne tło.
Władysława Popielarz. Modlitwa.
Święta Władysławo, patronko ludzi zdradzonych, opuszczonych i ze złamanym sercem, wstaw się za nimi właśnie…
Brokatowa bluzka i pończochy. Władysława Popielarz.
Zimą 2020 r., kilka tygodni po śmierci babci Władzi, sprzątałam jej mieszkanie. Większość rzeczy już była wyniesiona przez rodziców. Została mi między innymi elegancka, czeczotowa meblościanka, którą babcia wzięła do swojego domu po tym, jak dziadek mieszkający dużą część życia w Tarnobrzegu umarł.
Dzienniki panny L.
Panna Ludzia czuła się ostatnio nietęgo. Szary grudzień dokuczał i ona tylko wiedziała, jak bardzo. Bardziej niż zwykle.
Szary port. Sen.
Śniło mi się dziś, że mam wracać do domu samolotem.
Zasypianie panny L.
Nagle usłyszała z pokoju Kryśki odgłosy walki. Suche trzaski jak z dawnej broni palnej oraz ciężkie uderzenia rozlegały się raz po raz, na tle gwałtownej bieganiny.
Kasztany panny K.
Panna Ludzia przysiadła na ławce w parku. Chciała przez moment popatrzeć na jesień, ciepłą, jasną i złotą.
Pod skórą
Chodzę z roztrzaskaną czaszką Czekam, aż się sama zagoi Pod skórą Będę mieć bliznę w kształcie gwiazdy *** Fragment rzeźby „Chrystus Król” autorstwa Krzysztofa Brzuzana z wystawy „Recykling kulturowy” (Park Etnograficzny Muzeum Kultury Ludowej w Kolbuszowej, spichlerz z Bidzin, maj-październik 2024 r.). Fot. Agata Front
Pod niebem. Sen.
Śniło mi się dziś, że jechałam na Chorwację, na wakacje. Nie samochodem, nie samolotem. To był rozpięty nad połową Europy wyciąg krzesełkowy.